Spis treści
Średnia długość życia zawodników sumo
Zastanawiasz się, ile żyją zawodnicy sumo? Odpowiedź może być zaskakująca. Ich życie jest znacznie krótsze niż przeciętnego Japończyka i trwa średnio 60-65 lat. To wynik o niemal 20 lat niższy od japońskiej średniej, która należy do najwyższych na świecie.
Na tak dużą różnicę w długości życia wpływa kilka czynników:
-
*Ekstremalna masa ciała* – niezbędna do rywalizacji, ale obciążająca serce, stawy i organy wewnętrzne.
-
*Wysokokaloryczna dieta* – nastawiona na szybki przyrost wagi, sprzyjająca chorobom metabolicznym.
-
*Ogromny stres fizyczny* – wynikający z intensywnych treningów i walk.
-
*Liczne kontuzje* – kumulujące się przez lata i prowadzące do przewlekłych dolegliwości.
Na szczęście sytuacja ta stopniowo się poprawia. W przeszłości, przy niższym poziomie opieki medycznej i świadomości zdrowotnej, zapaśnicy żyli jeszcze krócej. Dziś jednak podejmuje się działania, które mają na celu poprawę ich zdrowia i wydłużenie życia po zakończeniu kariery.
Czynniki wpływające na długość życia sumo
Styl życia zawodników sumo
Życie zawodnika sumo (rikishi) jest podporządkowane rygorystycznym zasadom i tradycji, a jego jedynym celem jest osiągnięcie maksymalnej masy i siły. Ten unikalny styl życia, realizowany w specjalnych „stajniach” (heya), staje się fundamentem zarówno sportowych sukcesów, jak i późniejszych, poważnych problemów zdrowotnych.
Dzień rikishi zaczyna się jeszcze przed świtem. Pierwszy, intensywny trening (keiko) odbywa się na czczo, co ma za zadanie maksymalnie pobudzić apetyt. Same treningi są brutalne i wyczerpujące – setki powtórzeń ćwiczeń siłowych i sparingi narażają zawodników na ciągły stres fizyczny oraz liczne kontuzje.
Dopiero po kilku godzinach wysiłku zawodnicy zasiadają do pierwszego z dwóch gigantycznych posiłków. Jego podstawą jest chankonabe – wysokokaloryczny gulasz z mięsa, ryb, tofu i warzyw, podawany z ogromnymi porcjami ryżu. Rikishi potrafią spożyć nawet 10 000 kalorii dziennie, często popijając posiłki piwem.
Wpływ masy ciała na zdrowie
Ogromna masa ciała, często przekraczająca 150 kg, jest podstawą strategii w sumo, a jednocześnie największym zagrożeniem dla zdrowia. Chociaż pod warstwą tłuszczu kryje się potężna muskulatura, to jego nadmiar – zwłaszcza tłuszcz trzewny otaczający organy wewnętrzne – jest źródłem poważnych problemów. Organizm rikishi pracuje w stanie ciągłego przeciążenia, co prowadzi do destrukcyjnych, długofalowych konsekwencji.
Ekstremalna waga prowadzi do wielu poważnych schorzeń, w tym:
-
Chorób układu krążenia**: nadciśnienia tętniczego, wysokiego poziomu cholesterolu i chorób serca.
-
Cukrzycy typu 2**: spowodowanej obciążeniem metabolicznym.
-
Przeciążenia stawów**: zwłaszcza kolanowych i skokowych, co prowadzi do ich przedwczesnego zużycia i przewlekłego bólu.
Ogromna masa ciała powoduje również problemy z układem oddechowym, w tym groźny obturacyjny bezdech senny. To poważne schorzenie nie tylko pogarsza jakość snu i regeneracji, ale przede wszystkim drastycznie zwiększa ryzyko zawału serca czy udaru mózgu. I chociaż w trakcie kariery intensywny trening częściowo chroni organizm przed niektórymi skutkami otyłości, to obciążenie kumuluje się latami. Swoje żniwo zbiera najczęściej już po zakończeniu kariery sportowej.
Stres i kontuzje w sumo
Do obciążenia wynikającego z samej masy dochodzi czysta brutalność tego sportu. Każda walka to gwałtowne zderzenie ciał, potężne pchnięcia i rzuty, które wystawiają układ kostno-stawowy na ekstremalne próby. Kariera rikishi jest więc nieustanną walką z urazami. Przewlekłe kontuzje stawów, zerwane więzadła czy problemy z kręgosłupem stają się ich codziennością. Urazy te kumulują się przez lata, prowadząc do chronicznego bólu i ograniczonej sprawności, co drastycznie obniża jakość życia, zwłaszcza po zakończeniu kariery.
Ogromnym obciążeniem jest również presja psychiczna. Życie w „heya” (stajni sumo) opiera się na surowej hierarchii, a ciągła rywalizacja, strach przed utratą rangi i presja otoczenia generują chroniczny stres. Ten stan napięcia dodatkowo obciąża układ krążenia i przyczynia się do rozwoju chorób serca, potęgując fizyczne skutki wyniszczającego stylu życia.
Problemy zdrowotne zawodników sumo
Środki podjęte w celu poprawy zdrowia zawodników sumo
Rosnąca świadomość problemów zdrowotnych zapaśników zmusiła Japońską Federację Sumo do działania. Zrozumiano, że tradycja musi iść w parze z nowoczesną medycyną, aby zapewnić rikishi lepszą przyszłość – zarówno w trakcie kariery, jak i po jej zakończeniu.
Jednym z najważniejszych obszarów zmian stała się dieta. Chociaż tradycyjne danie chanko-nabe pozostaje podstawą, coraz większy nacisk kładzie się na jego zbilansowanie i edukację żywieniową. Wprowadzono też bardziej rygorystyczne zasady dotyczące spożycia alkoholu, który przez lata stanowił duże obciążenie dla organizmów zawodników.
Istotną zmianą jest także modernizacja treningu i opieki medycznej. Wprowadza się programy, które obok budowania masy i siły kładą nacisk na prewencję kontuzji. Coraz częściej wykorzystuje się wiedzę fizjoterapeutów i specjalistów medycyny sportowej, by zapewnić zawodnikom lepszą regenerację i skuteczniejsze leczenie. To ważny krok w stronę ochrony ich ciał przed długofalowymi skutkami brutalnych starć na dohyō.
Kariera zawodników sumo
Kariera zawodowego zapaśnika sumo jest intensywna, ale zaskakująco krótka. Większość rikishi kończy przygodę z ringiem (dohyō) w okolicach 30. roku życia. Powodem jest ogromne obciążenie fizyczne organizmu – lata brutalnych treningów, niezliczone starcia i chroniczne kontuzje w końcu uniemożliwiają dalszą rywalizację.
Zakończenie kariery to dla wielu rikishi wejście w zupełnie nowy, nieznany świat. Życie w heya (stajni sumo) jest tak hermetyczne i zorganizowane, że byli zapaśnicy często mają trudności z adaptacją do normalnego życia. Proste czynności, jak założenie konta w banku czy zakup telefonu, stają się wyzwaniem, ponieważ wcześniej wszystkimi sprawami administracyjnymi zajmowała się za nich stajnia.
Największym wyzwaniem po zakończeniu kariery jest jednak radykalna zmiana diety. Te same wysokokaloryczne posiłki, które budowały ich potęgę, po zejściu z ringu stają się śmiertelnym zagrożeniem. Byli zawodnicy muszą drastycznie ograniczyć kalorie, by uniknąć chorób układu krążenia, cukrzycy czy nadciśnienia, a trudności w tej transformacji są jednym z głównych powodów ich krótszego życia.











