Spis treści
Dlaczego zawodnicy sumo mają dużą masę ciała?
Sylwetki zapaśników sumo, tak odmienne od wizerunku typowego sportowca, często budzą zdziwienie. Odpowiedź jest jednak prosta: w sumo masa to siła. Im większa waga, tym niżej położony środek ciężkości, co czyni zawodnika trudniejszym do wypchnięcia z okrągłego ringu (dohyō). Wysoka waga nie jest więc efektem ubocznym, lecz świadomą strategią, która decyduje o sukcesie.
Aby osiągnąć i utrzymać imponującą wagę, często przekraczającą 150 kg, zapaśnicy stosują specjalną, wysokokaloryczną dietę, sięgającą nawet 7000 kcal dziennie.
Rola diety w otyłości zawodników sumo
Podstawą tej strategii jest specyficzny cykl dnia, który maksymalizuje przyrost masy:
-
Trening na czczo: Zawodnicy pomijają śniadanie, aby po intensywnym wysiłku pobudzić apetyt.
-
Dwa obfite posiłki: Po treningu spożywają ogromny obiad, a wieczorem równie obfitą kolację.
-
Drzemka po jedzeniu: Po każdym z głównych posiłków udają się na odpoczynek, co spowalnia metabolizm i sprzyja magazynowaniu tkanki tłuszczowej.
Tradycje sumo a waga zawodników
Imponująca masa ciała zapaśników sumo to nie tylko wynik diety – jest ona również głęboko zakorzeniona w wielowiekowej tradycji. Styl życia w szkółce, zwanej sumo-beya, jest ściśle uregulowany i podporządkowany jednemu celowi: dominacji w ringu. To właśnie tradycja dyktuje specyficzny rytm dnia, od porannych treningów, przez wspólne posiłki, aż po obowiązkowy odpoczynek.
Centralne miejsce w tej kulinarnej tradycji zajmuje chankonabe – pożywny, wysokokaloryczny gulasz, który jest jednocześnie symbolem wspólnoty. Jego typowe składniki to:
-
bulion mięsny lub rybny,
-
duże ilości białka (mięso, ryby, tofu),
-
warzywa i grzyby,
-
ryż podawany w obfitych porcjach.
Cały ten system, od treningów po dietę, jest nierozerwalnie spleciony z kulturą sumo. Choć skuteczny w sporcie, ten tradycyjny model życia wiąże się jednak z wysokim ryzykiem kontuzji i znacznym obciążeniem psychicznym.
Zdrowie zawodników sumo — paradoks otyłości
Na pierwszy rzut oka zawodnicy sumo wydają się uosobieniem niezdrowego stylu życia. Ich ogromna masa ciała, często przekraczająca 150 kg, w normalnych warunkach prowadziłaby do poważnych chorób. Sytuacja w świecie sumo jest jednak bardziej złożona i często nazywana „paradoksem otyłości”. Na czym on polega?
Co zaskakujące, badania pokazują, że w trakcie aktywnej kariery wielu zapaśników, mimo ekstremalnej wagi, zachowuje dobre zdrowie metaboliczne. Ich poziom cholesterolu i trójglicerydów często mieści się w normie, a ryzyko cukrzycy typu 2 jest niższe niż u przeciętnej otyłej osoby nieuprawiającej sportu.
Paradoks ten kończy się jednak wraz z zakończeniem kariery sportowej.
Styl życia zapaśników sumo
Treningi sumo a masa ciała
Trening nie ma na celu redukcji tkanki tłuszczowej, lecz budowanie siły i stabilności niezbędnych na ringu (dohyō). Wśród specjalistycznych ćwiczeń rozwijających siłę nóg i korpusu znajdują się:
-
shiko – rytmiczne podnoszenie nóg i uderzanie nimi o podłoże,
-
teppo – pchanie ciężkiego drewnianego słupa.











